Złotniki to niewielka miejscowość niedaleko Mielca, licząca nie co ponad tysiąc mieszkańców. Od 1946 roku funkcjonuje tam klub piłkarski, a od czterech lat na jego czele stoi Sławomir Foltak, wybrany podczas Gali Piłkarskiej Podkarpacka Nike Piłkarzem Roku 2025 w klasie B5 Rzeszów. Najbliższe cele to awans do klasy A oraz jubileusz 80-lecia.

ŁUKASZ PADO: Piłkarz Roku brzmi dumnie. Zaskoczony?
SŁAWOMIR FOLTAK: Przyznam, że byłem zaskoczony, nie spodziewałem się takiego wyróżnienia, bo najlepsze lata mam za sobą. Cieszę się, że mogłem jednak wziąć udział w tym wydarzeniu. Myślę, że warto robić takie konkursy każdego roku, żeby docenić piłkarzy również w tych niższych ligach. Jak powiedział prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, „to właśnie w tych ligach piłka nożna się zaczyna”.
A pana przygoda z piłką nożną, gdzie się zaczęła?
W Złotnikach. Mieszkam tam od urodzenia i tam zaczynałem wiele lat temu kopać. Grałem też w Tuszowie Narodowym, kilkanaście lat temu. Walczyliśmy o awans do 4 ligi, ale przegraliśmy wyścig o pierwsze miejsce z Lechią Sędziszów. Byłem też na testach w Wisłoce Dębica, kiedy trenerem był tam Mirosław Kalita. Potem znów była Złotniczanka i przyszedł „KOWID”, sezon skończył się wcześniej, a po wszystkim nasza drużyna wycofała się z rozgrywek.
Dlaczego?
Prezes po 20 latach pracy chciał to oddać w inne ręce, a że chętnych za bardzo nie było, to zawodnicy porozchodzili się po innych klubach, ja zresztą też. Trafiłem do Startu Wola Mielecka i tam grałem przez trzy sezonu, ale mieszkam w Złotnikach i po głowie mi chodziło cały czas, żeby u nas coś zrobić, bo mamy duży obiekt i zwyczajnie szkoda było, że nie ma drużyny. Zebraliśmy grupę ludzi, chętnych do działania i grania. Nawiązaliśmy współpracę z miejscową szkółką piłkarską, która trenowała na stadionie w Złotnikach i tak ruszyliśmy. Mieliśmy trzech czy czterech chłopaków, którzy grali gdzieś w jakichś klubach, a reszta to chłopcy bez klubu, taka zbieranina. Pierwsze dwa sezonu zakończyliśmy w środku tabeli, a w tym próbujemy powalczyć o coś więcej.
O awans?
– Dlaczego nie. Jesteśmy na pierwszym miejscu. Przed nami ważne mecze z trzema najmocniejszymi drużynami w naszej grupie Dębiakami, Sokołem Malinie i Jutrzenką Ławnica. Jeśli wygramy te mecze, to nic już nas nie zatrzyma.
Wygracie?
– Myślę, że jest duża szansa, bo jesienią wygraliśmy z Maliniem i Ławnicą. Przegraliśmy w Dębiakach, ale na ich boisku ciężko się gra, u siebie będziemy mieć większe szanse.
Z Pana to człowiek instytucja, bo nie dość, że jest Pan prezesem, zawodnikiem, który może grać na każdej pozycji, to była Pan też trenerem…
No tak. Ale ja to bardzo lubię. Jednak nie chcę wszystkiego brać na siebie. Wcześniej trenerem był Igor Wójtowicz, który coś tam nieco większej piłki poczuł zapach. Zgodził się nam pomóc, ale w ubiegłym roku dostał propozycję z okręgówki i skorzystał z niej. Międzyczasie zrobiłem uprawnienia trenerskie, to dokończyłem sezon jako trener. Powierzyliśmy funkcję trenera innemu naszemu zawodnikowi Łukaszowi Węglarzowi i jak widać po wynikach to był dobry ruch. Pracujemy też z młodzieżą, wspólnie z Centrum Kształcenia Młodzieży poprzez sport. Ta współpraca zaczęła się jeszcze za poprzedniego zarządu, a my ją kontynuujemy. Mieliśmy bardzo fajny zespół chłopaków z rocznika 2012. Zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie i zaraz zgłosiły się po nich większe kluby i teraz nie możemy skompletować składu, by zagrali w lidze. Szkolimy dzieci, ale nie grają oni w lidze. Mamy 40 chłopaków w różnych kategoriach wiekowych.
W tym roku klub planuje też obchody 80-lecia powstania. Już wiadomo, jak będą wyglądać?
Jubileusz planujemy na czerwiec. Zrobimy to w dwóch częściach. Pierwszą zrobimy, jak będzie ostatni mecz sezonu. Mam nadzieję, że nastroje będą dobre. Zaczniemy rano od szkółki. Zorganizujemy turniej na ok 300 dzieciaków w różnych kategoriach, do tego będą animatorzy, dmuchańce, medale i dyplomu. A później zagramy ostatni mecz w sezonie seniorami. Drugą część planujemy dwa tygodnie później. Na naszym stadionie odbędzie się Puchar Wójta Gminy Mielec i połączymy to z uroczystymi obchodami, podczas których uhonorujemy zasłużonych. Będzie też festyn, który zorganizujemy z Kołem Gospodyń.
Puchar Wójta to ciekawy turniej. Ile drużyn bierze w nim udział?
Ostatnio było siedem. We wcześniejszych latach graliśmy mecze po 11 zawodników, ale padł pomysł, żeby grać 6 na 6 i tak to wygląda od dwóch sezonów. Ostatni odbył się w Trześni, my odpadliśmy w fazie grupowej, a wygrał gospodarz Czarni. Teraz liczymy na więcej.
Co wiemy o historii waszego klubu?
Z opowieści wiem, że powstał w 1946 roku i początkowo piłkarze grali na różnych boiskach. Czasem coś było zorganizowane na szybko, czasem grali w sąsiednich miejscowościach. Obecny stadion powstał jakieś 30-40 lat temu. Miejscami widać, że jest stary, ale nie możemy narzekać. Mamy szatnie, świetlicę, boisko meczowe i miejsce do trenowania. Teren jest dość duży i sporo przy nim pracy. Więcej o historii można poczytać w naszej Kronice.
Są jeszcze świadkowie powstania klubu?
Są. Wszyscy w Złotnikach znają Pana Ireneusza Indyka, to jeden ze współzałożycieli klubu. Ma 95 lat, ale człowiek nie do zdarcia. Jeździ rowerem, aż trudno uwierzyć, ale on tym rowerem w poprzednim sezonie jeździł jeszcze na nasze mecze wyjazdowe.
Jakie są plany klubu na najbliższe lata?
Chcielibyśmy awansować do klasy A. Staramy się też o modernizację naszego obiektu. Są już pewne projekty, rozmawiamy z Wójtem Gminy. Może uda się to zrealizować.
Rys historyczny klubu LKS Złotniczanka Złotniki
Ludowy Klub Sportowy w Złotnikach powstał w roku 1946 z inicjatywy Stanisława Lubaskiego– pracownika Powiatowego Zarządu Związku Samopomocy Chłopskiej.
Założycielami klubu oprócz w/w byli Sroczyński Stanisław, Indyk Ireneusz, Maziarz Edmund i Cyran Florian. Klub początkowo zarejestrowany był w Powiatowym Zarządzie Samopomocy Chłopskiej w Mielcu, który pokrywał wszystkie koszty związane z działalnością tego klubu.
W klubie najbardziej były aktywne sekcje: piłki nożnej, piłki siatkowej i tenisa stołowego. Życie tych sekcji skupiało się głownie przy świetlicy w Złotnikach, która mieściła się w Domu Strażacko-Ludowym. Mimo, że klub nie posiadał własnego boiska sportowego i mecze rozgrywane były na przypadkowych zorganizowanych na prędce placach, łąkach to dzięki zaangażowaniu zawodników, zarządu klubu i wyposażeniu w odpowiedni sprzęt sportowy, drużyna piłki nożnej stopniowo awansowała osiągając klasę A.
Pierwszym prezesem tego klubu był Stanisław Sroczyński, a następnymi byli Indyk Ireneusz, Pyź Eugeniusz, Niedbała Marian, Wojnarowski Edward, Soja Julian, Soja Eugeniusz, a przez ponad 20 lat funkcję tę pełnił Głodzik Stanisław. Następnie prezesem klubu był Robert Ciejka (19 lat), a obecnie od 2022 r. Sławomir Foltak.
Od kiedy klub otrzymał boisko sportowe na własność, działalność klubu wzrosła, szczególnie w dziedzinie piłki nożnej. Tereny rekreacyjne, które posiada w zarządzie LKS Złotniczanka umożliwiają realizacje wielu ciekawych przedsięwzięć. Do tej pory zorganizowano tam kilkanaście festynów rekreacyjno- sportowych, zawodów strażackich, sportowych, pokazów, rozgrywek, a także dożynki gminne i gminny festyn „Czy jest złoto w Złotnikach”.
Dzięki owocnej współpracy z miejscowymi organizacjami i instytucjami, w tym SOKiS w Chorzelowie, OSP Złotniki, KGW „Ludzie z pasją” w Złotnikach, szkołą społeczną w Złotnikach corocznie wykonuje się szereg przedsięwzięć na rzecz mieszkańców. Reorganizowano drużynę piłki nożnej po 3 latach przerwy. Pozyskano kilkunastu sponsorów – lokalnych przedsiębiorców wspierających działalność klubu.
Tylko w roku 2023 zorganizowano w obiektach sportowych LKS Złotniczanka dwa cykle warsztatów muzyczno-ruchowych dla młodzieży i dorosłych z powiatu mieleckiego, Festyn pn. „Od teorii do praktyki”, w którym uczestniczyło około 400 osób, zaprezentowały się podczas niego Grupa rekonstrukcyjna „Zbir”, I Mielecka Drużyna Harcerska Hadem, Drużyna Młodzieżowa OSP Złotniczanka, KGW „Ludzie z pasją” podczas Warsztatów Zdrowych Przekąsek.
Ponadto klub był organizatorem działań charytatywnych np. „Razem dla Tymka” – zbiórki internetowe licytacje na potrzeby rehabilitacji dziecka członka klubu, w październiku odbyła się Wystawa Malarstwa Marka Dzieciucha, którą opisano w tygodniku regionalnym Korso, Turniej FC 24, poświąteczna akcja zbiórki choinek dla koziej farmy, współorganizowanie Świątecznego Turnieju Tenisa Stołowego Na stałe wpisała się współpraca z Centrum Kształcenia Młodzieży poprzez Sport, dzięki której kolejne grupy dzieci trenują na naszych boiskach. LKS Złotniczanka posiada wizerunek organizacji wszechstronnej, otwartej na potrzeby środowiska i poszukującej nowych rozwiązań.
* ŹRÓDŁO: Historia Klubu LKS Złotniczanka w Złotnikach
