Skip to main content

Podkarpacki Związek Piłki Nożnej

Kadra wojewódzka to wyjątkowa przygoda: „W piłce klubowej tego nie przeżyjemy”. W rozgrywkach i turniejach w sezonie 2025/2026 wystąpiło, aż 9 reprezentacji Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, dwie z nich to zupełna nowość.

– Przeżyliśmy wiele pięknych chwil, ale też momentów wymagających cierpliwości i wytrwałości – mówi Marcin Skiba, który przez trzy ostatnie sezony był trenerem reprezentacji Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej rocznika 2012. Prowadził ją m.in. w finałach turniejów o Puchar im. Kazimierza Górskiego, a w ostatnim sezonie na Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży o Puchar im. Kazimierza Deyny.

– To były trzy bardzo intensywne lata pracy, podczas których wspólnie przeżyliśmy wiele pięknych chwil, ale też momentów wymagających cierpliwości i wytrwałości. Ta grupa zawodników bardzo się rozwinęła – nie tylko piłkarsko, ale również jako ludzie. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w ich drodze i dołożyć swoją cegiełkę do ich rozwoju. Dla mnie to również ważny etap zawodowy, z którego wynoszę ogrom doświadczeń i wiele cennych relacji – powiedział Skiba.

Drużyna czternastolatków udanie przebrnęła makroregionalne eliminacje, znalazła się w czołowej ósemce w kraju i po trudnym turnieju na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży została sklasyfikowana na miejscach 5-6.

Kapitalny wynik podczas zgrupowań makroregionanych osiągnęła reprezentacja Podkarpackiego ZPN rocznika 2013. W sześciu meczach odniosła 5 zwycięstw i zanotowała jeden remis. W finałach było nieco trudniej i ostatecznie pożegnała się z  turniejem w Policach na fazie grupowej.

– Trafiliśmy na bardzo wymagających rywali. Moim zdaniem o wynikach w tej kategorii wiekowej decydują przede wszystkim dwa elementy – wyjaśnia Dariusz Jęczkowski, trener kadry U13. – Pierwszy to gra w obronie – agresywna, odważna i nieustępliwa, a drugi warunki fizyczne zawodników. Nasz zespół nie należy do najbardziej rosłych. Pod względem umiejętności technicznych mamy bardzo dobrych piłkarzy, natomiast fizycznie wciąż nieco ustępujemy najlepszym reprezentacjom wojewódzkim. Nie poddajemy się jednak.

W tym roku podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży zabrakło kadry Podkarpackiego ZPN dziewcząt. Ubiegłoroczny srebrny medalista tego turnieju musiał ustąpić miejsca minimalnie lepszym ekipom z Małopolski i Śląska, jak się potem okazało obie te ekipy spotkały się w wielkim finale OOM dzieląc między sobą medale z najcenniejszych kruszców.

Niecodzienne emocje towarzyszyły reprezentacji seniorów rywalizującej w turnieju UEFA Regions Cup. Tym, by zagrać w rozgrywkach europejskich zabrakło… 1 gola. Finał krajowy tak się potoczył, że w rozgrywanych równolegle dwóch ostatnich meczach, każda z czterech grających tam drużyn mogła zostać mistrzem. Ostatecznie tytuł po raz kolejny obronili gracze z Dolnego Śląska, zdobywając gola w doliczonym czasie.

–  Mieliśmy doskonałe sytuacje, żeby zdobyć tego jednego gola więcej – przypomina Bartosz Zołotar, trener kadry Podkarpackiego ZPN. – Co tam się działo! Chłopaki zostawili kawał zdrowia. To amatorzy, a oni w 4 dni zagrali trzy mecze po 90, a nawet po 99 minut, bo tyle były przedłużane. No i te emocje do ostatnich sekund meczu. W ligowych zmaganiach praktycznie nie ma mowy, o takich sytuacjach. To ile to nas kosztowało, nikt nie wie. Śledziliśmy wynik równoległego meczu. Tam grali dłużej, u nas krócej, ktoś tam krzyczał do sędziego, żeby już kończył. Huśtawka nastrojów, ale też fajne przeżycie, w klubowej piłce czegoś takiego nie przeżyjemy.

Wszyscy trenerzy zgodnie mówią, że choć praca nie jest łatwa, to warto było.

– Przez trzy lata stworzyliśmy naprawdę zgraną grupę. Było wiele wspólnych wyjazdów, treningów, rozmów i emocji, które zostaną w pamięci na długo. Najbardziej cieszy mnie to, że oprócz wyników udało się zbudować dobre relacje oparte na wzajemnym szacunku. Mam nadzieję, że wielu z tych zawodników zrobi w przyszłości kariery i będę mógł z dumą obserwować ich rozwój. Przed nimi na pewno jeszcze dużo pracy, ale życzę im wytrwałości w dążeniu do marzeń – dodaje Skiba, który z kadrą Podkarpackiego ZPN żegna się. – Praca z reprezentacją województwa była dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Dziś zamykam ten rozdział z dużą satysfakcją, wdzięcznością za okazane zaufanie i poczuciem, że wspólnie wykonaliśmy kawał dobrej pracy.

– To były bardzo fajne miesiące. Fajne, bo miałem świetny sztab i drużynę, której nie trzeba było zachęcać do pracy. Nawet chłopcy, których w pierwszym momencie odsunąłem, wrzuciłem na listę rezerwową, jak tylko zadzwoniłem, bez wahania odpowiadali „jadę” – powiedział Zołotar.

Fot. Dolnośląski ZPN

Po raz pierwszy w Podkarpackim ZPN udało się zebrać reprezentację województwa kobiet 35+, nowością jest też kadra chłopców futsalu U12. Kolejne sezony za sobą mają z kolei kadry U13 i U14 chłopców, U15 dziewcząt, Oldbojów 42+ oraz UEFA Regions Cup. Nie można też zapominać o kadrach naborowych U12 chłopców i U13 dziewcząt.

– Od kilku lat przymierzaliśmy się do wysłania naszej kadry kobiet 35+ na mistrzostwa Polski i w końcu się udało. Jak się okazało było warto. Nasze Panie spisały się świetnie i za rok na pewno też będą chciały pojechać. Dzięki zaangażowaniu Wydziału Futsalu dołączyła do nas też kadra w tej odmianie piłki nożnej. Im więcej kadr tym większa radość dla nas – mówi Henryk Rożek, trener koordynator Podkarpackiego ZPN, który koordynuje pracę kadr wojewódzkich.

– Kadry wojewódzkie, to dla nas niezwykle ważny element i powód do dumy. Nasze województwo, choć ma mniej mieszkańców i znacznie mniejsze ośrodki rywalizuje jak równy z równym z województwami, gdzie są duże kluby i duże ośrodki. Cieszymy się, że pojawiły się nowe kadry. Podziwiam nasze panie, że się zdecydowały, że znalazły w sobie odwagę, żeby pojechać na mistrzostwa Polski. Jesteśmy bardzo, bardzo dumni z tego. Pojechały pierwszy raz i zajęły 6. miejsce – mówi Mieczysław Golba, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, który podziękował Paniom w imieniu całego Zarządu podczas specjalnego spotkania.

Debiut zanotowała też kadra futsalu. Pomysł wyszedł z Wydziału Futsalu, któremu przewodniczy Łukasz Krawczyk. Funkcję trenera powierzono doświadczonemu szkoleniowcowi w tej dyscyplinie Piotrowi Ożogowi, który pracuje z ekipą Heiro Rzeszów oraz futsalową reprezentacją Polski Głuchych. Nie było wiele czasu, żeby skompletować kadrę, a że nie ma ligi futsalu w rozgrywkach młodzieżowych, zadanie było jeszcze trudniejsze. Trener postanowił wykonać objazd po turniejach eliminacji oraz finałach Młodzieżowych Mistrzostwa Podkarpacia. Wybrał najlepszą z możliwych drużyn i kilka dni później zwyciężył turniej makroregionalny z kompletem wygranych.

Przyszłą reprezentację Podkarpacia piłkarzy rocznika 2014 powierzono trener Rafał Domarski, kolejny rok najmłodszą kadrą dziewcząt zajmował się duet Marcin Maculski i Katarzyna Czyż. Udany sezon zaliczyła też reprezentacja Podkarpackiego ZPN Oldbojów 42+, która najpierw wygrała turniej eliminacyjny,  a w finałach zabrakło jej niewiele by znaleźć się w strefie medalowej.

Kadry Podkarpackiego ZPN już szykują się do kolejnego sezonu, w sztabach nastąpi kilka zmian, zmienią się też zapewne drużyny. Część zawodników wyjeżdża z Podkarpacia w poszukiwaniu szczęścia poza województwem, a ich miejsce zajmą kolejni.

– Nie przestajemy szukać nowych zawodników ani na chwilę – kwituje Dariusz Jęczkowski.

 Autor Łukasz Pado