Skip to main content

Podkarpacki Związek Piłki Nożnej

– Przeżyliśmy wiele pięknych chwil, ale też momentów wymagających cierpliwości i wytrwałości – mówi Marcin Skiba, który przez trzy ostatnie sezony był trenerem reprezentacji Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej rocznika 2012. Prowadził ją m.in. w finałach turniejów o Puchar im. Kazimierza Górskiego oraz Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży o Puchar im. Kazimierza Deyny.

Reprezentacja Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej kończy rywalizację w Pucharze im. Kazimierza Deyny, a dla Ciebie i zawodników to można powiedzieć koniec pewnego etapu w życiu. Po trzech latach, Twoja misja dobiega końca..

To były trzy bardzo intensywne lata pracy, podczas których wspólnie przeżyliśmy wiele pięknych chwil, ale też momentów wymagających cierpliwości i wytrwałości. Ta grupa zawodników bardzo się rozwinęła – nie tylko piłkarsko, ale również jako ludzie. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w ich drodze i dołożyć swoją cegiełkę do ich rozwoju. Dla mnie to również ważny etap zawodowy, z którego wynoszę ogrom doświadczeń i wiele cennych relacji.

Zwieńczeniem tej pracy z kadrą był turniej na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Jak ocenisz występ drużyny na tym turnieju?

Myślę, że liczyliśmy na nieco więcej. Zajęliśmy miejsca 5–6 w Polsce, co pokazuje, że znaleźliśmy się w gronie najlepszych reprezentacji wojewódzkich. Oczywiście jako sportowcy zawsze chcemy więcej i każdy z nas marzył o walce o medale. Trafiliśmy jednak do bardzo wymagającej grupy, mierząc się z późniejszym mistrzem Polski – Mazowieckim ZPN – oraz zdobywcą trzeciego miejsca, Wielkopolskim ZPN. Uważam jednak, że chłopcy zostawili na boisku dużo zdrowia, pokazali charakter i godnie reprezentowali nasze województwo. To był wartościowy turniej, który z pewnością zaprocentuje w ich dalszym rozwoju.

Czy z tej reprezentacji można było wycisnąć więcej?

Trener zawsze po zakończeniu turnieju analizuje, co można było zrobić lepiej. Myślę, że w dwóch pierwszych spotkaniach zbyt słabo wchodziliśmy w mecz, co przełożyło się na stracone bramki. Z biegiem czasu nawiązywaliśmy równorzędną walkę, jednak trzeba pamiętać, że na tym etapie mistrzostw każdy przeciwnik prezentuje bardzo wysoki poziom. Były momenty, w których mogliśmy zachować więcej spokoju czy lepiej wykorzystać stworzone sytuacje. Z drugiej strony jestem przekonany, że zarówno zawodnicy, jak i cały sztab dali z siebie wszystko. Patrząc na cały trzyletni proces szkolenia, uważam, że wykorzystaliśmy potencjał tej grupy w dużym stopniu.

Praca z reprezentacją województwa, to nieco inna praca niż w klubie? Co jest najtrudniejsze, a co sprawia najwięcej przyjemności?

To zupełnie inna specyfika pracy. W klubie ma się zawodników na co dzień i można systematycznie wdrażać swoje pomysły oraz na bieżąco reagować. W reprezentacji województwa czasu jest znacznie mniej – praktycznie przed każdym meczem mistrzowskim odbywa się jeden trening, maksymalnie dwa. Dlatego każda jednostka treningowa i każdy mecz mają ogromne znaczenie. Trzeba bardzo szybko zbudować zespół z zawodników pochodzących z różnych klubów i stworzyć atmosferę współpracy.

A co najbardziej cieszy w tej pracy?

Największą satysfakcję daje obserwowanie, jak chłopcy potrafią się zintegrować i wspólnie walczyć dla barw województwa. Ostatnie miesiące były szczególnie wymagające organizacyjnie. Zdarzały się sytuacje, gdy w tym samym czasie odbywały się mecze reprezentacji województwa czy półfinał Centralnej Ligi Juniorów. Dzięki dobrej współpracy z klubami, sztabem kadry i wszystkimi zaangażowanymi udało się to wszystko pogodzić, choć wymagało to naprawdę dużego zaangażowania.

Nie byłeś sam z tym wszystkim, miałeś sztab, który cię wspierał…

To prawda i chciałbym bardzo podziękować wszystkim osobom, z którymi miałem okazję współpracować. Sukcesy nigdy nie są dziełem jednej osoby. Każdy członek sztabu wnosił swoją wiedzę, doświadczenie i ogrom pracy. Podziękowania kieruję do Tomka Patryna, Damiana Polaka, Bartka Złamańca i Kuby Lichonia, ale również do Radka Gromali i Darka Nowaka, którzy pracowali przy tej kadrze w poprzednim sezonie. Oczywiście nie można zapomnieć o kierowniku Januszu Szczupaku, który swoim doświadczeniem wspierał tych chłopaków. Czasem potrafił też trochę „podgryźć”, ale wszyscy wiemy, że właśnie w tym tkwi jego urok :). Dziękuję też władzom Podkarpackiego ZPN za zaufanie oraz trenerom klubowym, którzy na co dzień wykonują świetną pracę z tymi zawodnikami. Bez ich zaangażowania nie byłoby możliwe osiągnięcie takiego poziomu.

Spędziłeś ze sztabem i piłkarzami sporo czasu. Pewnie będzie ci tego trochę brakować?

Na pewno. Przez trzy lata stworzyliśmy naprawdę zgraną grupę. Było wiele wspólnych wyjazdów, treningów, rozmów i emocji, które zostaną w pamięci na długo. Najbardziej cieszy mnie to, że oprócz wyników udało się zbudować dobre relacje oparte na wzajemnym szacunku. Mam nadzieję, że wielu z tych zawodników zrobi w przyszłości kariery i będę mógł z dumą obserwować ich rozwój. Przed nimi na pewno jeszcze dużo pracy, ale życzę im wytrwałości w dążeniu do marzeń.

Chciałbyś jeszcze kiedyś ponownie poprowadzić reprezentację Podkarpackiego ZPN?

Jeżeli kiedyś pojawi się taka możliwość i związek uzna, że mogę jeszcze pomóc, to z pewnością rozważyłbym taką propozycję. Praca z reprezentacją województwa była dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Dziś zamykam ten rozdział z dużą satysfakcją, wdzięcznością za okazane zaufanie i poczuciem, że wspólnie wykonaliśmy kawał dobrej pracy.

MARCIN SKIBA ma 36 lat, ale już spore doświadczenie w roli szkoleniowca dzieci i młodzieży, posiada licencję UEFA A.

Jako piłkarz był wychowankiem Stali Rzeszów. Jego kariera trenerska zaczęła się na studiach w Krakowie. Od kwietnia 2019 jest trenerem w Akademii Stali Rzeszów.

Zanim w październiku 2023 samodzielnie objął funkcję trenera kadry Podkarpackiego ZPN rocznika 2012 pracował jako trener analityk w kadrach prowadzonych przez trenerów Krzysztofa Husa i Krzysztofa Depy.

Wraz z nim sztab kadry rocznika 2012 tworzyli: Damian Polak (II trener), Tomasz Patryn (asystent trenera), Radosław Gromala (as. trenera w sezonie 2024/2025), Bartosz Złamaniec (as. trenera w sezonie 2025/2026), Dariusz Nowak (tr. bramkarzy 2023-2025), Jakub Lichoń (2025/2026); Janusz Szczupak (kier. drużyny).

Reprezentacja Podkarpackiego ZPN pod wodzą Marcin Skiby rozegrała blisko 20 meczów mistrzowskich, a także odbyła kilkadziesiąt meczów kontrolnych, zgrupowań i konsultacji. W sezonie 2024/2025 została sklasyfikowana na miejscach 5-8 turnieju finałowego o Pucharu im. Kazimierza Górskiego, rok później wywalczyła miejsca 5-6 na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w turnieju o Puchar im. K. Deyny.

Trenerowi Skibie, jego sztabowi i wszystkim piłkarzom którzy zagrali w kadrze Podkarpackiego ZPN składamy szczególne podziękowania, za zaangażowanie, poświęcenie i reprezentowanie barw województwa i Podkarpackiego ZPN.