Podkarpacki Związek Piłki Nożnej

Tech-Project Jarosław pokonał w finale Podkarpckiej 3 ligi futsalu Pizzerię Aniela Nowa Sarzyna 5:4 i zagra w barażu o awans do 2 ligi. Finałowe spotkanie przyniosło ogrom emocji.

Fot. Agnieszka Kulka

Po meczu obie ekipy odebrały pamiątkowe puchary, które wręczali Mieczysław Golba, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, a także Sebastian Starzewski z Wydziału Futsalu.

Mecz finałowy był transmitowany na żywo na kanale YouTube Podkarpackiego ZPN:

Tech-Project Jarosław – Pizzeria Aniela Nowa Sarzyna 5:4 (3:2)

  • 1:0 Patryk Broda 4
  • 1:1 Krzysztof Gumieniak 7
  • 2:1 Sebastian Bogacz 10
  • 2:2 Michał Worosz 18
  • 3:2 Miłosz Gierczak 20
  • 3:3 Artur Łuczak 25
  • 3:4 Michał Worosz 31
  • 4:4 Miłosz Gierczak 36
  • 5:4 Artur Bańka 37

Tech-Project: Kamil Rożek, Adrian Czemerda – Sebastian Bogacz, Natan Błonarowicz, Albert Zarębiński, Arkadiusz Wojciechowski oraz Dawid Kudera, Rafał Jagodziński, Patryk Broda, Artur Bańka, Mateusz Fedyk, Marcin Sobol, Miłosz Gierczak, Sebastian Przepaśniak. Trener: Michał Blok.

Pizzeria Aniela: Marcin Żuraw, Artur Zastawny – Krystian Błajda, Michał Worosz, Michał Madej, Patryk Wiatr oraz Artur Łuczak, Konrad Jandziński, Jerzy Gnidec, Krzysztof Gumieniak. Trener Michał Madej.

Artur Łuczak – Pizzeria Aniela Nowa Sarzyna

Jesteśmy zadowoleni, że w ogóle doszliśmy do tego finału. Za nami bardzo fajny sezon, bo wygraliśmy Podkarpacki Puchar Polski, zagrliśmy finale ligi i do zwycięstwa zabrało trochę szczęścia, bo mogło być różnie. Były zwroty akcji i fajny mecz. Wynik przyjmujemy z uśmiechem, bo to jest tylko sport. Dziś przegraliśmy, nie jeden jeszcze przegramy i nie jeden wygramy. Naszym celem na ten sezon, było zebranie i ogranie drużyny, a jednocześnie stworzenie podczas meczów futsalu w Nowej Sarzynie atmosfery. Żeby na mecze przychodziły rodziny i się na nich świetnie bawiły. Jak widać teraz, to nawet ci kibice za nami jeżdż. Chcemy to kontunować, bo znakomicie bawimy się, jako drużyna.

Michał Blok – Tech-Project Jarosław

Fantastyczna sprawa i atmosfera w hali. Myślę, że nie mogliśmy sobie bardziej wymarzyć scenariusza, bo po rundzie zasadniczej mamy drugie miejsce, ale gramy u siebie i po niesamowitym meczu wygrywamy, Finał znów mamy u siebie i znów tyle emocji. Cieszymy się niezmiernie z wyniku, ale też z tego, że udało się nam wypełnić tę halę, bo staramy się od kilku lat budować tę tożsamość futsalową w Jarosławiu, a teraz widać, że to na prawdę żyje. Teraz czekamy na termin barażów.