W Rzeszowie Resovia zremisowała ze Stalą Stalowa Wola 2:2 po emocjonującym i zaciętym meczu 32. kolejki piłkarskiej BetClic II Ligi.

Resovia – Stal Stalowa Wola 2:2 (1:1)
- 1:0 Ortiz 2
- 1:1 Kendzia 8
- 2:1 Ciszewski 51
- 2:2 Radecki 76
Resovia: Kwiatek – Ciszewski (66. Szkiela), Szymocha, Geniec, Grasza – Strzeboński, Małachowski (74 Jordan) – Jaroch (88. Zimnicki), Czyżycki, Romanowski – Ortiz (88. Bałdyga). Trener Kamil Kuzera.
Stal Stalowa Wola: Smyłek – Jaroszewski, Żemło, Oko, Getinger – Hebel (72. Surzyn), Radecki, Hrnciar (46 Niedbała) – Kendzia (86 Kukułowicz), Śpiewak, Zaucha (46 Sobeczko). Trener Dariusz Kantor.
Sędziował: Paweł Szuta (Czarnków).
Już w pierwszej akcji Resovia objęła prowadzenie. Przed bramkę piłkę dośrodkował Grasza, a do siatki skierował ją z bliskiej odległości Ortiz.
Stalówka mogła odpowiedzieć bardzo szybko. Prawą stroną ruszył Maksymilian Hebel wyłożył futbolówkę Zausze, ale napastnik gości mając przed sobą pustą bramkę strzelił Panu Bogu w okno.
Co się odwlecze, to nie uciecze. W 8 minucie obrona Resovii znów dała się ograć. Hrnciar posłał zagrał do Kendzi. Pierwszy strzał odbił Kwiatek, ale dobitka już wylądowała w siatce.
Choć zapowiadało się, że mecz będzie niczym szachy, to obie ekipy co rusz tworzyły sobie kolejne bramkowe okazje, ale do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Początek drugiej połowy należał do rzeszowian, którzy szczególnie groźni byli w akcjach lewą stroną. Stal miała spore problemy z zatrzymaniem szczególnie Bartosza Graszy. To po jego akcji i strzale Bartosza Ciszewskiego Resovia w 51. minucie ponownie wyszła na prowadzenie.
Gospodarze mieli okazje, żeby zakończyć to spotkanie. M.in. w poprzeczkę trafił Ortiz, dwa groźne strzały na bramkę rywali oddał też Gracjan Jaroch. Najlepszą okazję na podwyższenie miał jednak Mateusz Geniec w 76. minucie. Po fatalnym błędzie Piotra Żemło w doskonałej sytuacji znalazł się Ortiz, którego w polu karnym nieprzepisowo zatrzymał Damian Oko. Sędzia Szuta podyktował karnego, którego zmarnował wspomniany Geniec.
To się szybko zemściło. Kilkadziesiąt sekund później Stal miała rzut wolny na połowie rywala. Piłkę w pole karne Resovii posłał Jakub Niedbała, a głową na 2:2 wyrównał Mateusz Radecki.
Gospodarze rzucili się do ataku, ale wynik nie uległ już zmianie.
Na dwie kolejki przed końcem Resovia i Stal mają po 40 punktów. W gorszej sytuacji są rzeszowianie, bowiem w następnej kolejce ekipa ze Stalowej Woli otrzyma punkty walkowerem za mecz z Jastrzębiem. Resovię zaś czekają mecze z solidnymi ekipami Podbeskidzia Bielsko-Biała i Warty Poznań.
Jeśli rzeszowianie nie poprawią swojego dorobku punktowego czeka ich walka o utrzymanie w barażach.