Niezwykle udany debiut zaliczyła Kobieca Drużyna Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ekipa złożona z byłych reprezentantek Polski i pań pracujących w futbolowej centrali zagrała podczas V Podkarpackiego Festiwalu Piłki Nożnej Kobiet, który odbył się na obiektach Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej w Stalowej Woli.

To największy kobiecy turniej w Polsce, w którym jednego dnia zagrało blisko tysiąc piłkarek od żaczek, przez orliczki, młodziczki, juniorki, aż po seniorki i „Mamuśki”. Dla drużyny PZPN kobiet, była to okazja do debiutu. Zagrała na otwarcie mecz pokazowy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN kobiet 35+. Największymi gwiazdami ekipy były do niedawna reprezentantki Polski Patrycja Balcerzak, Daria Kasperska i Anna Szymańska.
– Od dawna współpracujemy z Podkarpackim Związkiem Piłki Nożnej, w ubiegłym miałam z nim okazję organizować m.in. szkolenie PlayMakers. Gdy Kamil Hajduk zwrócił się do mnie z propozycją meczu, to był impuls, by zacząć tworzyć tę kadrę i razem z Weroniką Możejko, z którą działamy razem w departamencie piłkarstwa kobiecego w PZPN, stwierdziłyśmy że musimy zmobilizować wszelkie siły – tłumaczy Magdalena Paduch z Departamentu Piłki Kobiecej PZPN.
– Jeśli chodzi o dziewczyny z PZPN, wystarczyło wysłać zaproszenie. „Kto jest dostępny i kto ma ochotę w pograć piłkę?” Nikt nie żałuje, że się tu znalazł – powiedziała Agnieszka Syczewska z Komisji Piłki Kobiecej PZPN podczas turnieju w Stalowej Woli. – To jest świetna reprezentacja PZPN, bo mamy dziewczyny z Wielkopolski, ze Śląska, ze Świętokrzyskiego, kilka osób z Warszawy. Nie miałyśmy czasu ze sobą nawet potrenować, ale mamy nadzieję, że ta przygoda szybko się nie skończy.
Wydarzenie na żywo mieli okazję oglądać m.in. Łukasz Wachowski, Sekretarz Generalny PZPN oraz Nina Patalon, selekcjonerka reprezentacji Polski kobiet.
– Piłka nożna może być fantastyczną formą na spędzanie czasu wolnego, na kontakty towarzyskie, na powrót do korzeni, bo Patrycja Balcerzak, Daria Kasperska czy Ania Szymańska, to są zawodniczki, które kiedyś grały w reprezentacjach narodowych. To są naprawdę ciekawe nazwiska -mówi trenerka.
– Samo wyjście z Orzełkiem na piersi jest to ogromne wyróżnienie. Sama kiedyś miałam okazję reprezentować swój kraj i wiem jaki zaszczyt mnie spotkał ponownie – skwitowała Daria Kasperska.

– 18 lat pracuję w piłce nożnej, a teraz pierwszy raz wyszłam na boisko zagrać. Specjalnie zakupiłam nowe korki, choć nie było łatwo, bo w sklepie nie było kobiecych. Kupiłam dziecięce i trochę za duże, ale to jest niesamowite przeżycie i niesamowita frajda – powiedziała Agnieszka Syczewska.
Drużyna PZPN oprócz meczu pokazowego zagrała w turnieju w kategorii Mamusiek, w którym po ciężkich bojach zajęła 1. miejsce.
– Wspaniała organizacja tego wydarzenia i wspaniała drużyna Polskiego Związku Piłki Nożnej, fantastyczne drużyny przeciwne i atmosfera tych setek kobiet i dziewczynek, które tu się zebrały. Fajnie jest wygrać, ale najważniejsza jest ta atmosfera, a tę udało się stworzyć na najwyższym poziomie – wypowiadała się Patrycja Balcerzak, dodając że jeśli nadarzy się kolejna taka okazja, to z chęcią ponownie przyjmie zaproszenie.
– To super przeżycie, zagra przeciwko takiej drużynie. Ciężko było, to są profesjonalistki, a my to amatorki, które kochają grać w piłkę. Dla nas to było mega przeżycie zagrać z takimi przeciwniczkami – powiedziała Joanna Kocur, reprezentantka Podkarpackiego ZPN, której przyszło rywalizować z kadrą PZPN.

Czy to początek pięknej, wielkiej przygody?
– Mam nadzieję, bo nam się to bardzo spodobało. To jest okazja, żeby odkrywać, poznawać się i wyruszać grać w tę piłkę – dodała Syczewska.
– Nasze mecze oglądał Sekretarz Generalny PZPN Łukasz Wachowski, więc kto wie? Może to nie będą tylko takie nieformalne mecze, ale coś więcej z tego wyjdzie. Zobaczymy – zakończyła Magdalena Paduch.
Autor Łukasz Pado
Foto Oskar Józefczyk
Wideo Grzegorz Skwara