JKS Jarosław na trzy kolejki przed końcem sezonu 2025/2026 zapewnił sobie mistrzostwo 4 Ligi Podkarpackiej, a co za tym idzie awans do 3 ligi.

Jarosławiania przypieczętowali to wygrywając w sobotę z Polonią Przemyśl 3:1. Do pełni szczęścia drużynie trenera Walerija Sokolenki wystarczył choćby remis, ale jarosławianie pokazali, jak bardzo zdominowali rozgrywki w tym sezonie.
Przemyska „Barcelonka” skutecznie się broniła do 23. minuty. Wtedy Wojciech Reiman posłał piłkę w pole karne, a w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Andreja Prokić, który z bliskiej odległości otworzył wynik spotkania.
Ten gol wyraźnie napędził gospodarzy. W 39. minucie po podaniu Dżaby Pakadze kapitalnym uderzeniem pod poprzeczkę prowadzenie podwyższył Nazar Werbnij.
A to nie był koniec emocji przed przerwą. Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Prokić posłał długie podanie za linię obrony. Do piłki dopadł Jaba Phkhakadze, wykorzystał swoją szybkość, wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem i podwyższył na 3:0.
Po zmianie stron gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, choć nie byli już tak skuteczni pod bramką rywala. Polonia zdołała odpowiedzieć w 60. minucie. Bohdan Petrykowskij dośrodkował z prawej strony, a Mateusz Wanat z bliskiej odległości zdobył honorowego gola dla gości.
Więcej bramek już nie padło. JKS wykonał swoje zadanie i po meczu, na trzy kolejki przed końcem sezonu, można było otwierać szampany.
Jedyną drużyną, która przed tą kolejka mogła jeszcze dogonić jarosławian był Izolator Boguchwała, który po wygranej w Sanoku, jest zdecydowanie najbliżej gry w barażu o awans do 3 ligi.
