Pogoń-Sokół Lubaczów z historycznym awansem do 3 ligi. To nie jest ich ostatnie słowo

151
Fot. Łukasz Pado

Pogoń-Sokół Lubaczów pokonała w ostatniej kolejce Legion Pilzno 6:1 i tym samym przypieczętowała mistrzostwo 4 ligi podkarpackiej, a co za tym idzie zapewniła sobie awans do 3 ligi. Walka trwała do ostatniej kolejki.

Ekipa z Lubaczowa musiała w ostatniej kolejce wygrać, by nie oglądać się na wyniki pozostałych meczów. W starciu z Legionem Pilzno była zdecydowanym faworytem, ale podopieczni trenera Daniela Bartkiewicza już nie jednemu w tej lidze spłatali figla i ostateczne rozstrzygnięcie meczu w Lubaczowie nie było tak oczywiste. Plany drużynie trenera Konrada Wójtowicza w ostatniej kolejce mogła pokrzyżować Stal Łańcut, która traciła do Pogoni-Sokoła jeden punkt.

Piłkarze z Lubaczowa wyszli jednak na to spotkania bardzo zmotywowani i pewni swego. Mogli liczyć też na znakomitą publiczność. Kameralny stadion przy ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego wypełnił się po brzegi i to dosłownie. Kibice obstawili nie tylko miejsca siedzące, ale każdy skrawek wokół boiska, z którego dało się oglądać mecz. Fantastyczną atmosferę zrobili najbardziej zagorzali fani, którzy przez całe spotkanie dawali o sobie znać, dopingując swoją drużynę.

Piłkarze nie trzymali fanów w niepewności zbyt długo. Już w 9. minucie wynik meczu pięknym strzałem zza 16-stki otworzył Kacper Rop.

Po wznowieniu goście nie zdołali nawet opuścić swojej połowy boiska, gdy Mateusz Jezierski podwyższył na 2:0. Na 3:0 w 22. minucie kolejnym pięknym uderzeniem podwyższył Kacper Rop, a gdy piłkarze schodzili na przerwę, było 4:0, bo do siatki międzyczasie trafił jeszcze, po znakomitym rajdzie, Grzegorz Gawle.

Po zmianie stron intensywność gospodarzy w ofensywie nieco spadła, ale padały kolejne gole, a spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 6:1 dla miejscowych i wspaniałą euforią zarówno na boisku, jak i na trybunach.

Wystrzeliły szampany i race. Zawodnicy założyli pamiątkowe koszulki z napisem „Awans jest nasz” i bawili się długi wspólnie ze swoimi kibicami, a wszystko to na rok przed 80-leciem klubu.

– Jestem szczęśliwy, bo praca się obroniła. Bardzo ciężko pracowaliśmy od początku okresu przygotowawczego, po okres startowy, po ten ostatni mecz. Jestem bardzo szczęśliwy i gratuluję zawodnikom, bo zasłużenie wygraliśmy ten mecz i zasłużenie wygraliśmy tę ligę – powiedział Konrad Wójtowicz, trener Pogoni-Sokoła Lubaczów, wychowanek tego klubu, były piłkarz, a obecnie trener.

– Jestem dumny z tego, że reprezentuję barwy Pogoni-Sokoła Lubaczów. Dla mnie to jest naprawdę ważne wydarzenie w żuciu. Nie było takiej ligi u nas, ale warunki są do tego, żeby grać w piłkę. Mnie cieszy, że są u nas zawodnicy z Lubaczowa, jestem ja, Krystian Basznianin, Maciek Grabowski, Paweł Hass, Jakub Szczybyło, Radek Hojdak. Cieszy mnie to, że są w zespole osoby, z którymi grałem w piłkę, jako dzieciak i teraz możemy się cieszyć razem z tego awansu – mówi Tomasz Siryk, bramkarz, wychowanek Pogoni-Sokoła, który był m.in. w Polonii Warszawa, JKS-ie Jarosław czy Czarnych Połaniec i po latach powrócił do macierzystego klubu.

– Cieszę się, że zawodnicy wytrzymali ten sezon, a kibice byli naszym dwunastym zawodnikiem. Cel założony przed sezonem, został zrealizowany. Dziękuję za walkę wszystkim drużynom w 4 lidze podkarpackiej, a szczególnie tym z Łańcuta i Nowotańca, z którymi biliśmy się do samego końca. Dla mnie i naszego klubu to wspaniałe historyczne przeżycie. Jestem szczęśliwy, ale tez wzruszony. Odkąd zostałem prezesem, klub ciągle się rozwija, zachęciliśmy, wiele osób z naszej społeczności do odwiedzania stadionu. Wszyscy grają dla kibiców i dla nas kibic, to ważna osoba. Dziś była z nami rekordowa liczba kibiców, ale liczę, że kolejny rekord padnie na inaugurację sezonu w 3 lidze – powiedział Robert Machczyński, prezes Pogoni-Sokoła Lubaczów.

Historia klubu sięga 1945 roku, kiedy to po zakończeniu wojny byli zawodnicy SKS Strzelca Lubaczów (klub istniejący w latach 30-stych) założyli klub Pogoń w Lubaczowie. Drużyna występowała w klasie B, potem w klasie A pod różnymi nazwami: Gwardia, Spójnia, Sparta, by powrócić do Pogoni. W latach 80-tych drużyna występowała w klasie W – dawnego województwa przemyskiego oraz klasie M. W 1995 roku klub z Lubaczowa awansował do klasy ”R”, która była wówczas na 4 poziomie rozgrywkowym w Polsce.

Od sezonu 2003/2004 klub występuje pod nazwą Pogoń-Sokół Lubaczów, przez większość czasu w rozgrywkach klasy O. W sezonie 2021/2022 w klubie pojawił się nowy sponsor i Pogoń-Sokół zaczęła się piąć w górę.

– Nawiązaliśmy współpracę z firmą Kamildak B.V. która postanowiła nas wesprzeć finansowo i to był dla nas moment zwrotny. W pierwszym sezonie nie udało się awansować, ale w kolejnych już tak. Obecnie współpraca świetnie się układa i chcemy nadal rozwijać klub i piłkę nożną w Lubaczowie – mówi prezes Machczyński.

W sezonie 2021/2022 klub z Lubaczowa przegrał walkę o 4 ligę z LKS-em Skołoszów trzema punktami, ale w kolejnym wygrał klasę O Jarosław z 20-punktową przewagą nad drugim w tabeli Orłem Przeworsk. Teraz jako beniaminek wygrał również 4 ligę.

Co dalej?

– Na razie się cieszymy tym, co udało się nam ugrać. Od następnego tygodnia bierzemy się do pracy i wkrótce na pewno będziemy chcieli się pochwalić naszymi planami. Na pewno nie będzie nas interesować tylko walka o utrzymanie w 3 lidze, ale coś więcej – dodał prezes.

Pierwsze decyzje w klubie już zapadły, dwa dni po awansie, zarząd klubu poinformował o przedłużeniu umowy z obecnym trenerem Konradem Wójtowiczem.