Moc emocji w Stalowej Woli. W meczu reprezentacji U20 Polska pokonała Portugalię

0
98

To było wyjątkowe wydarzenie dla całej podkarpackiej piłki. W towarzyskim meczu reprezentacji do lat 20 rozegranym w Stalowej Woli w tamach Turnieju Ośmiu Narodów, Polska pokonała Portugalię 3:1. Spotkanie oglądnął nadkomplet publiczności

Polska – Portugalia 3:1 (3:1)

Bramki: 1:0 J. Biegański 10, 1:1 Gomes 13, 2:1 Karasek 24, Kasperowicz 35.

Polska: Mikołaj Biegański (46 Kacper Bieszczad) – Jakub Szymański, Maksymilian Tkocz, Kacper Kasperowicz, Antoni Klimek (90 Bartosz Bernard), Jan Biegański, Jakub Witek (46 Tomasz Neugebauer), Kelechukwu Ibe-Torti (20 Bartosz Talar), Marcel Wędrychowski (71 Kacper Sezonienko), Kacper Karasek (86 Lucjan Klisiewicz), Aleksander Buksa. Trener Miłosz Stępiński.

Portugalia: Joao Carvalho – Joao Tome (74 Luis Semedo), Jose Muller, Flavio Nazinho (61 Guilherme Montoia), Renato Veiga (90 Gustavo Mendonca), Pedro Sanos (61 Joelson Fernandes), Martim Neto (74 Martin Ferreira), Rodrigo Gomes (90 Ricardo Marques), Diogo Cabral (61 Matchoi Dialo), Martim Tavares, Gabriel Rodrigues. Trener Manuel Albino Macaes.

Sędziowali: Jacek Małyszek oraz Katarzyna Wójs i Mikołaj Kostrzewa.

Żółte kartki: Witek – Neto, Gomes, Santos, Tome, Rodrigues, Djaló

Widzów 4282.

Stalowa Wola miała we wtorkowe popołudnie swoje piłkarskie święto. Był doping, emocje, a piłkarze dali kibicom to, czego najbardziej oczekiwali, czyli zwycięstwo i piękne bramki.

Choć był to mecz reprezentacji U20, w dodatku w środku tygodnia i dla wielu niezbyt wygodna godzina, to trybuny stadionu Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej szczelnie wypełniły się fanami reprezentacji Polski, uzbrojonymi w szaliki, koszulki i czapki.

Po pierwszych minutach meczu można było odnieść wrażenie, że to Portugalia będzie nadawać tempo temu spotkaniu. Wtedy kibice głośno zaczęli skandować „Polska, Polska”. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Kelechukwu podał do Jana Biegańskiego, a kapitan naszej reprezentacji przepięknym strzałem z ok 18 metrów trafił w okienko bramki rywali.

Goście rzucili się do ataku. Bliscy wyrównania byli Tavares i Muller, ale minimalnie pudłowali. Niestety zaraz potem Portugalczycy dopięli swego. Polacy stracili piłkę na własnej połowie Nelo podał do Gomesa na pole karne, a ten wpakował piłkę do siatki.

Przez kolejne 10 minut Portugalczycy byli w ofensywie. Groźnie strzelał Veiga, ale na szczęście nad bramką. Bierni w ofensywie przez kilkanaście minut Polacy w 24. minucie wyprowadzili kontrę. Buksa zagrał w uliczkę do Karaska, a ten mając przed sobą tylko bramkarza gości, ze stoickim spokojem  „podcinką” umieścił piłkę w bramce.

Gol dodał Polakom skrzydeł. Podwyższyć mógł Wędrychowski, ale w ostatniej chwili piłkę odebrali mu rywale. Biało-Czerwoni byli coraz bliżej kolejnego gola i w końcu dopięli swego. Jan Biegański dośrodkował w pole karne, a na 3:1 bramkę zdobył Kasperowicz.

Do końca pierwszej połowy swoje szanse miały jeszcze obie drużyny. Ze strony Polski Wędrychowski i Biegański, a po stronie rywali Nazinho i Tavares. Przy strzale tego pierwszego naszą drużynę uratował słupek, a uderzenie drugiego obronił Mikołaj Biegański.

W przerwie prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Mieczysław Golba oficjalnie podziękował prezydentowi Stalowej Woli Lucjuszowi Nadbereżnemu za możliwość zorganizowania meczu na stadionie Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej. Golba wręczył włodarzowi  miasta pamiątkową paterę.

– Cieszymy się i dziękujemy panu prezydentowi, że możemy gościć na tym pięknym obiekcie – powiedział prezes Mieczysław Golba.

Prezydent Nadbereżny odpowiedział również podziękowaniami, a także zwrócił się do kibiców.

– Dziękujemy Podkarpackiemu Związkowi Piłki Nożnej, ale największe brawa należą się kibicom, którzy wypełnili tak pięknie nasz stadion – powiedział Nadbereżny.

Po przerwie goli już nie było, ale to nie znaczy, że mecz był nudny. Polacy oddali rywalowi inicjatywę. Portugalia przez niemal całe 45 minut była w ofensywie. Niezwykle groźny był Martim Tavares, ale wprowadzony po przerwie do bramki, pochodzący z Podkarpacia, Kacper Bieszczad zachował czyste konto. Biało-czerwoni nie pozostawali dłużny przeciwnikowi. Co rusz sunęli na bramkę rywala z kontratakiem. W doskonałych sytuacja znajdowali się m.in. w 68. minucie Szymański i w 73. minucie Buksa, ale za każdym razem nie dał się zaskoczyć Carvalho.

Po meczu piłkarze reprezentacji Polski podziękowali stalowowolskiej publiczności za doping. 

Oto fotogaleria z wydarzenia autorstwa Konrada Kwolka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj