Prezes Golba: Nieobecni nie mają racji

img 20160905 123251

Mieczysław Golba znalazł się w delegacji Polskiego Związku Piłki Nożnej na mecz eliminacji mistrzostw świata Polska – Kazachstan. Prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej przyznał, że takich wyjazdach warto bywać, nie tylko po to by dopingować biało-czerwonych.

– Podczas tego typu eskapad jest czas by lepiej poznać członków zarządu PZPN, porozmawiać z nimi, ogólnie rozeznać sytuację – zauważa prezes Golba. – Nie ma też co ukrywać, że można wówczas podczas nieoficjalnych rozmów „załatwić” w dobrym tego słowa znaczeniu kilka spraw dla swojego Związku. W PZPN-ie tak jak w życiu też działa zasada, że nieobecności nie mają racji. Oczywiście nasza centrala stara się dbać o wszystkie związki wojewódzkie, ale nie ma co ukrywać, że przedstawiciele tych, którzy bardziej lobbują, zabiegają o swoje, w rezultacie otrzymują więcej. Dlatego uważam, że wręcz obowiązkiem moim jako prezesa Podkarpackiego ZPN jest brać udział w tego typu wyjazdach, by skutecznie zabiegać o nasze sprawy.

– Tym razem to pewnie Zbigniew Boniek zabiegał o Pańską sympatię i poparcie w zbliżających się wyborach w PZPN?

 

img 20160903 085630

– Z prezesem Bońkiem rozmawialiśmy także na te tematy. Przekonywać do swojej kandydatury specjalnie mnie nie musiał, bo dobra współpraca jaka ma miejsce pomiędzy PZPN a Podkarpackim ZPN sprawia, że warto dalej ją kontynuować. Taka zresztą jest wola Zarządu naszego Stowarzyszenia, który udzielił prezesowi Bońkowi swojego poparcia.

– Remis z Kazachstanem przyjęto w naszym kraju z dużym rozczarowaniem, a jak Pan to widział będąc blisko reprezentacji?

– Bez wątpienia przed meczem liczyliśmy na zwycięstwo. Udane Euro we Francji rozbudziło apetyty wśród kibiców. Po raz kolejny potwierdziło się jednak stwierdzenie, że w europejskiej piłce nie ma słabych reprezentacji. Poziom drużyn się wyrównuje. Zagraliśmy świetną pierwszą połowę, po której w grę naszej drużyny wkradł się niepotrzebny przestój, co idealnie wykorzystali Kazachowie. Wynik 2-2 na pewno nie jest dla nas wymarzony, ale uznajmy go za potkniecie, z którego drużyna na pewno wyciągnie wnioski.
– Wśród kibiców pojawiła się jednak obawa, że nasze Orły są dalekie od formy z Euro 2016.
– Rozmawiałem z trenerem Adamem Nawałką i z zawodnikami dość długo. Była ku temu dobra okazja podczas kilkugodzinnego lotu do Astany i podczas powrotu do Warszawy. Nikt nie był zadowolony tak z wyniku jak i z gry, ale też każdy podkreślał, że teraz to co tam zostało stracone, trzeba odrobić w kolejnych meczach. Już za niecały miesiąc ciężkie boje z Armenią i Danią. Nie ma co ukrywać, że niektórzy z reprezentantów potrzebują czasu żeby dojść do pełnej dyspozycji. Sezon klubowy jak i reprezentacyjny dopiero startuje. Jestem pewny, że w tym przypadku czas jest naszym sprzymierzeńcem. Przez najbliższe tygodnie kadrowicze dojdą do pełni. Na grę naszej reprezentacji wpłyną na pewno również kibice na Stadionie Narodowym. Jestem przekonany, że po najbliższych spotkaniach niedosyt zamieni się w radość, czego życzę naszej drużynie, kibicom oraz sobie.

img 20160905 122941  

– Jakie wrażenia zrobiła na Panu stolica Kazachstanu Astana?

– To miasto XXI wieku. Jest bardzo nowoczesne, a przy tym stale się rozwija. Duża jej część to nadal plac budowy, gdzie powstają piękne wieżowce. Astana stolicą kraju jest stosunkowo niedługo, bo niecałe 20 lat. Ciężko jest mi porównać ją do, któregoś z miast w Polsce, których fundamentem są bogate historie i tradycje. Można powiedzieć, jednak że Astana jest metropolią. W mieście znajdują się piękne obiekty jak: Pałac Sztuki Szabyt, Wieża Kazach Eli, Pałac Niepodległości, Wieża Bajterek i wiele innych. Jako, że jest to miasto stosunkowo młode, projektowane jest w sposób jak najbardziej racjonalny ze świetnymi połączeniami komunikacyjnymi między różnymi częściami miasta. Wielopasmowe drogi zapewniają komfort i możliwość szybkiego przemieszczania się po nim.
– A co Pan powie o samym Kazachstanie, nazywanym krajem dużych kontrastów?
– Ma powierzchnię blisko dziewięciokrotnie większą od Polski, a zamieszkuje go już jednak niewiele ponad 17 mln. ludzi. Większą jego część zajmują obszary nie sprzyjające życiu m.in. część Syberii. Sprawia to, że gęstość zaludnienia na tych terenach jest stosunkowo niska, a poziom życia bardzo skromny. Infrastruktura jest tu znikoma. Astana i kilka innych miast jak Ałmaty i Karaganda znacząco odstają od reszty kraju. Kazachstan jako całość jest bardzo atrakcyjny dla turystów, którzy w jednym kraju zasmakować mogą luksusu, a przy tym poznać piękne miejsca gdzie natura nie została znacząco naruszona przez człowieka.

img 20160903 084422

img 20160903 084238 img 20160903 084341