Dzień Dziecka – Młodzi piłkarze czują się oszukani przez prezesa Bońka

0
78
DSC7634

 DSC7634

Kilka miesięcy temu powstały przy wojewódzkich związkach piłki nożnej Akademie Młodych Orłów. Pomysł rodem z Niemiec udało się wprowadzić w Polsce. Formuła jest prosta. Kadry trenerskie są opłacane z budżetów PZPN i samorządów miast wojewódzkich. Prezydenci miast parafujący umowy zobowiązali się także do bezpłatnego udostępnienia boisk oraz hal sportowych do zajęć zimowych. Obrendowaniem obiektów zajął się PZPN.
Cały program ruszył jesienią ubiegłego roku. Podczas tzw. Dni Talentu zorganizowanych w szesnastu miastach wojewódzkich przeprowadzono nabór. Ideą Akademii było prowadzenie treningów uzupełniających dla najbardziej uzdolnionych piłkarsko chłopców i dziewcząt. Stworzono trzy grupy wiekowe z roczników 2004-05, 2006-07 i 2008-09. Na pierwszych spotkaniach organizacyjnych obietnicom nie było końca. Sportowa strona przedsięwzięcia, za przyczyną prężnej grupy sześćdziesięciu czterech szkoleniowców powołanych do pracy z tymi dziećmi nie budzi większych zastrzeżeń. Miasta także wywiązały się ze swoich zobowiązań finansowo-logistycznych, a PZPN?
Obiecane jesienią stroje treningowe nie docierały. Dzieciaki otrzymały je dopiero w połowie marca. Do tego czasu każdy trenował w tym, w czym przyszedł i nie była to najlepsza reklama dla ogólnopolskiej wzorcowej akcji szkoleniowej piłkarskiej centrali. W czasach, kiedy B-klasowe drużyny trenują w jednolitych trykotach pzpn-owscy wybrańcy wyglądali podczas zajęć jak pospolite ruszenie. Gdyby nie wysokie umiejętności dzieciaków i profesjonalne prowadzenie zajęć można by powiedzieć, że na Orlik przyszła zbieranina z okolicznych bloków. Mało tego. Odbierający koszulkę, spodenki i getry chłopcy z grupy Orlik usłyszeli za trzy miesiące mają te stroje zwrócić. Stroje, w których trenowali oraz grali w sparingach i turniejach. Szkoda, że odpowiedzialni z PZPN z prezesem Bońkiem na czele nie widzieli min dzieci i ich rodziców w tym momencie. Nie to było jednak największą niespodzianką in minus.
Dzieciaki i rodzice uzyskali informację i zapewnienie, że najzdolniejsi zawodnicy z AMO pojadą w lecie na obóz szkoleniowy, jako Letnia AMO. Potwierdził tą informację prezes Boniek w popularnej audycji Cafe Futbol.
Niestety na obietnicach się skończyło. Trenerzy, chyba w prezencie na Dzień Dziecka poinformowali zawodników i rodziców, że decyzje w PZPN zostały zmienione i obozy dla zawodników się nie odbędą, bo zamiast najlepszych z programu AMO na konsultacje pojadą wybrańcy z roczników 2002-03.
Zbigniew Boniek nie dotrzymał słowa, oszukał dzieci, bo nie przypuszczam, żeby w budżecie PZPN nie było pieniędzy na konsultacje kadr prowadzonych przez trenera Zalewskiego i trzeba sięgnąć po środki finansowe z innego programu, przeznaczone dla najmłodszych adeptów piłki nożnej.
Rodzice i dzieci czują się oszukani i zawiedzeni. Zapowiedzieli , że będą interweniować osobiście w PZPN w tej tak ważnej dla nich sprawie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj