Cosmos obronił trofeum

0
27
DSC 4212

DSC 4212

PIŁKA NOŻNA. Finał Puchar Polski na szczeblu okręgu krośnieńskiego

LKS Pisarowce – Cosmos Nowotaniec 1-3 (0-1)

0-1 Ireneusz Zarzyka 22’;
0-2 Maciej Kuzicki 52’;
0-3 Ireneusz Zarzyka 54’;
1-3 Rafał Nikody 65’.

Pisarowce: Daniel Ziemba – Michał Zajdel, Piotr Lorenc, Piotr Łuczka, Tomasz Jaklik – Rafał Nikody, Marek Węgrzyn, Kamil Adamiak (87’ Jerzy Domaradzki), Mateusz Lisowski (81’ Bartłomiej Posadzki) – Sebastian Sobolak, Daniel Niemczyk (63’ Fabian Pańko); Trener: Tomasz Wacek.
Cosmos: Mateusz Krawczyk – Patryk Wójcik, Michał Śmietana, Paweł Sobota, Szymon Pluskwik – Mateusz Rutyna, Maciej Kuzicki, Piotr Laskowski, Tomasz Kasperkowicz (46’ Paweł Majka), Wasyl Hirka (90’+1 Maciej Chrząszcz) – Ireneusz Zarzyka (90’ Anton Tkaczenko);
Trener Ireneusz Zarzyka.
Żółte kartki: Sebastian Sobolak – Piotr Laskowski Ireneusz Michał Śmietana.
Sędziowali: Rafał Krężałek oraz Marcin Samborowski i Sebastian Meier.
Widzów: 300.

Czwartoligowy Cosmos Nowotaniec drugi raz z rzędu zdobył Puchar Polski na szczeblu okręgu krośnieńskiego. W finale rozegranym na stadionie w Sanoku, Cosmos pokonał lidera V ligi, LKS Pisarowce.
Drużynie z Nowotańca zwycięstwo przyszło dosyć łatwo. Wszystkie bramki IV-ligowcy zdobyli po koszmarnych błędach bramkarza Pisarowiec, Daniela Ziemby. Natomiast zespół Pisarowiec walczył do końca, a po utracie trzeciego gola, stworzył nawet więcej sytuacji podbramkowych niż wcześniej. Szwankowała jednak skuteczność, brakowało także wykończenia. Tylko raz Rafałowi Nikodemu udało się ładnym strzałem w górny róg bramki zaskoczyć Mateusza Krawczyka.
Dwie z trzech bramek dla Cosmosu zdobył Ireneusz Zarzyka, który miał szansę popisać się hat-trickiem, ale w 58. minucie piłkę po jego strzale wybił z pustej bramki Piotr Łuczka.
Puchar i medale wręczyli prezes Okręgowego ZPN w Krośnie Jan Ciupka i Przewodniczący Wydziału Gier Mieczysław Kilar.
Podczas meczu nad Sanokiem szalała burza i padał deszcz. Piłkarze grali niemal w ciemnościach.

Zdaniem trenerów:
Ireneusz Zarzyka (Cosmos): – Cieszy mnie bardzo zwycięstwo, bo obroniliśmy puchar i to na stadionie w Sanoku. Dziękuję chłopakom za walkę. Nie wszystko wyglądało tak jak miało wyglądać, ale puchar jest nasz i zapominamy o gorszej grze. Wiedziałem, ze mecz będzie bardzo trudny, bo to przecież derby i Pisarowce nastawiały się na nas, ale wynik nie budzi wątpliwości, a mógł być jeszcze wyższy.
Tomasz Wacek (Pisarowce): – Wygrywa ten, kto strzela bramki i popełnia mniej błędów. Cosmos popełnił mniej błędów, a nasze zostały wykorzystane z premedytacją. Trzy bramki straciliśmy po dużych błędach, które nie powinny się nam przytrafić. Staraliśmy się grać piłką, stwarzaliśmy sytuacje, piłkarsko dobrze to wyglądało, ale brakowało kropki nad „i” czyli strzelenia bramki. Cosmos wykorzystał jedną sytuację w pierwszej połowie, gra im się układała. Myśmy mieli szybko strzelić po przerwie bramkę, a okazało się, że w ciągu trzech minut tracimy gole, które nas dobiły. Walczyliśmy do końca i chwała chłopakom. W tym meczu było za mało jakości u nas, żeby wygrać z Cosmosem, który wykorzystał wszystkie nasze błędy i tym samym wzniósł puchar do góry.

DSC 4195

DSC 4199

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj