Program „KLUB” rozstrzygnięty!
390 podkarpackich klubów sportowych z czego większość to kluby piłkarskie otrzymało dotacje w ramach rządowego programu „KLUB”. Podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej wyniki tegorocznej edycji przekazali Wojewoda Podkarpacki Ewa Leniart i Prezes Podkarpackiego ZPN Mieczysław Golba. Łącznie Ministerstwo Sportu i Turystyki na program przeznaczyło rekordową kwotę 4 mln złotych.
Trzecia pielgrzymka środowiska piłkarskiego do Strachociny przed nami…
Wielkimi krokami zbliża się kolejna pielgrzymka środowiska sportowego do sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachociny. Tradycyjnie ostatnia sobota lipca będzie dniem, w którym u progu nowego sezonu działacze, piłkarze, trenerzy, sędziowie, a więc osoby środowiska piłkarskiego spotkają się u progu Bieszczadów, by w Strachocinie wspólnie prosić o zdrowie, szczęśliwe podróże na zawody sportowe, a przede wszystkim, w indywidualnych modlitwach polecać zbliżający się sezon, ale także dziękować za minione rozgrywki.
Puchar Polski dla Resovii! Podwójna korona rzeszowian.
Piłkarze świeżo upieczonego beniaminka II ligi sięgnęli po Puchar Polski na szczeblu Podkarpackiego ZPN. W finale podopieczni Szymona Grabowskiego pokonali rezerwy tarnobrzeskiej Siarki 6:1. Oprócz okazałego trofeum na konto pasiaków trafi także nagroda finansowa w wysokości 30 tys. złotych. Po mistrzostwie III ligi to kolejny tytuł wywalczony przez rzeszowską drużynę w zakończonym właśnie sezonie.
Mistrzowie nagrodzeni!
- To Wy jesteście przyszłością podkarpackiej piłki. Bardzo się cieszymy, że na cztery tytuły Mistrzów Polski, aż dwa przyjechały na Podkarpacie!- mówił Prezes Mieczysław Golba do zawodników AMO Rzeszów i zawodniczek Beniaminka Krosno, w piątkowe (8.06) przedpołudnie, podczas specjalnie zorganizowanego spotkania, które miało na celu uhonorowanie zwycięzców finałowego turnieju „Z Podwórka na Stadion. O Puchar Tymbarku”. To właśnie te dwie drużyny tryumfowały w kategorii U-10
RODO
25 maja br. zaczęły obowiązywać nowe przepisy o ochronie danych osobowych (RODO). Szanując Twoje prawo do prywatności, przygotowaliśmy zestaw informacji, dzięki którym dowiesz się m.in. w jaki sposób i po co przetwarzamy Twoje dane oraz jakie prawa gwarantuje Ci nowe prawo.

Podokręgi

rzeszow

wola

debica

Okręgi

okrosno

jaroslaw

 

Szkolenie

rada

szkola

Reprezentacje

gier

gier

u13d

u16d

Kursy

uefa a

UEFA B

UEFA C 

Różne

kobieca

futsal

7285 mini 3

III PIELGRZYMKA DO STRACHOCINY

pielgrzymka2

Obsada sędziowska

obsada

Ubezpieczenie

ubezp

RODO

rodo

Komunikaty

komunikaty zarzadu zpn

gier

komunikaty wydziału dyscypliny

klubowych

trenerskich

sedziowskich

bezpieczenstwo

Do pobrania

dokumenty rej zaw

pozostale

statut i regulaminy

oferta

marek wywiad

Dla mnie ważny jest każdy klub i jego problemy

- Objął Pan funkcję Prezesa Podkarpackiego ZPN w dość szczególnych okolicznościach.

- Tak. Zarząd Podkarpackiego ZPN, korzystając ze swoich statutowych uprawnień, powierzył mi funkcję prezesa, by zachować ciągłość funkcjonowania związku w ostatnich miesiącach obecnej kadencji. Korzystając z okazji dziękuję kolegom za zaufanie. Jest to dla mnie wielkie wyzwanie, ale zarazem ogromny zaszczyt.

- Prezes Kazimierz Greń musiał ustąpić?

- Nie moją rolą jest oceniać wysokość kar nałożonych przez organy Dyscyplinarne Polskiego Związku Piłki Nożnej. Znamienną jednak jest wysokość kary, jaką prezes Greń został ukarany.
- Czy były podstawy do jej wymierzenia?
Wyroki sądów powszechnych stwierdzające korupcję w piłce nożnej dla zawodników, trenerów, działaczy czy klubów są faktem, jednak w tamtych przypadkach kary były zdecydowanie łagodniejsze. Życzę Kaziowi jak najlepiej i mam nadzieję, że zdoła oczyścić się ze stawianych mu zarzutów.
- Jak Pan ocenia okres działalności Pana poprzednika. Kazimierz Greń kierował Podkarpackim ZPN prawie trzy kadencje.
- Myślę, że wydarzyło się w tym czasie wiele pozytywnych rzeczy, a sam związek przeszedł olbrzymią metamorfozę. W Podkarpackim Związku Piłki Nożnej działam od początku jego powstania tj. od 2000 roku, kiedy odbyło się Walne Zebranie po reformie administracyjnej kraju. Miałem przyjemność pracować z Kazimierzem od samego początku, przez długi okres czasu w randze wiceprezesa. Na początku naszej działalności mieliśmy sporo wyzwań i do załatwienia spraw niecierpiących zwłoki. Wspólnie za cel numer jeden postawiliśmy sobie czystość rozgrywek. Ponieważ Kazimierz to firmował, przysporzył sobie wielu wrogów, ludzi, którzy potracili jakieś tam wpływy i chyba spore dochody. Równolegle reformowaliśmy związek w każdej płaszczyźnie jego działalności. Organizacyjnym, szkoleniowym, sportowym. Z Podkarpackim ZPN zaczęto się też liczyć na piłkarskiej arenie Polski. Jako prezes zamierzam kontynuować ten kierunek działania.
- Do końca kadencji pozostało kilka miesięcy. Czy będzie Pan wdrażał jakieś autorskie pomysły zmieniające system zarządzania związkiem?
- Wydaje mi się, że każdy, kto obejmuje funkcję zarządzającą musi mieć swoje pomysły. Mi też ich nie brakuje, ale najpierw chcę skonsultować je z kolegami z Zarządu Podkarpackiego ZPN. Będę też słuchał głosów klubów, działaczy czy trenerów. Jestem aktywnym uczestnikiem życia piłkarskiej społeczności na Podkarpaciu i wiem, jakimi problemami ona żyje. Uważam, że dobry prezes to taki, który słucha ludzi i tego, co mają do powiedzenia w myśl przysłowia „Co dwie głowy…”. Zależy mi na tym, by każdy, kto działa w podkarpackiej piłce w jakiejkolwiek roli czuł, że robi coś wartościowego.
- Czy podejmie Pan rękawicę odpowiedzialności i wystartuje w przyszłorocznych wyborach na prezesa związku?
- Nie mówię nie, ale nie deklaruję także, że uczynię to na sto procent. Wspólnie z żoną prowadzimy działalność gospodarczą, ale na działalność w Podkarpackim ZPN zawsze wystarczy mi czasu. Kocham piłkę, która zajmuje szczególne miejsce w całym moim życiu. Gdy byłem młodym chłopakiem, sam grałem w piłkę, następnie zostałem działaczem piłkarskim, a potem prezesem w klubie. Można powiedzieć, że przeszedłem wszystkie szczeble w futbolowym środowisku. To daje mi dobre rozeznanie, z jakimi problemami nasze kluby borykają się, na co dzień. I zapewniam, że nie zamierzam udawać, że ich nie widzę. Przeciwnie dla każdego prezesa, działacza czy zawodnika znajdę czas, wysłucham i jeśli będę mógł - to pomogę. Tworzymy przecież wielką piłkarską drużynę niezależnie czy ktoś gra w II, IV lidze, czy też w C-klasie. Reasumując, jeśli wola środowiska będzie taka, bym kontynuował moją misję w roli prezesa Podkarpackiego ZPN, na pewno podejmę się kolejnych wyzwań.

Biuro Promocji i Informacji Podkarpackiego ZPN

Akademia Młodych Orłów

amo rzeszow

amo debica