U-20 POLSKA - PORTUGALIA
Szanowni Państwo, Drodzy Kibice wielkimi krokami zbliża się kolejne wielkie piłkarskie święto w naszym regionie. Już 9 września, na Stadionie Miejskim w Rzeszowie odbędzie się mecz U-20 Polska - Portugalia
IV-ligowcy wyposażeni w kamery
Podczas tradycyjnego roboczego spotkania przed nowym sezonem przedstawiciele klubów IV ligi otrzymali kamery wideo wraz ze statywem oraz kartą pamięci, ufundowane przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej. Kamery posłużą klubom do utrwalania meczów, a dzięki zamieszczeniu na specjalnym, dedykowanym serwerze nagrania pomogą również w szkoleniach sędziów.
Piłkarz też potrzebuje modlitwy.
Ostatnia sobota czerwca była okazją do duchowej refleksji po zakończonym sezonie rozgrywkowym. W sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie zebrali się piłkarze, przedstawiciele drużyn, sędziowie i działacze piłkarscy by wspólnie podziękować za miniony sezon. Mszy Świętej przewodniczył po raz drugi z rzędu Biskup Stanisław Jamrozek – były piłkarz.
KOMUNIKAT w sprawie prowadzenia rozgrywek na terenie województwa Podkarpackiego od sezonu 2019/2020

XX Edycja Turnieju ZPNS

tymbark logo

Podokręgi

rzeszow

wola

debica

Okręgi

okrosno

jaroslaw

 

PZPN ma 100 lat!

logo

Wydział Szkolenia

 szkola

Różne

 

futsal

7285 mini 3

Szczegóły dot. biletów na mecz

PZPN 2019 Polska PortugaliaU20 PlakatA3

Obsada sędziowska

obsada

zmiany badania

Ubezpieczenie

kahlenberg banner 1344x327px 02

Nowe zasady ustalania ekwiwalentu / KALKULATOR EKWIWALENTU

 

ważny komunikat

RODO

rodo

Komunikaty

komunikaty zarzadu zpn

gier

komunikaty wydziału dyscypliny

klubowych

trenerskich

sedziowskich

bezpieczenstwo

Do pobrania

dokumenty rej zaw

pozostale

statut i regulaminy

oferta

Stanowisko Zarządu Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej dotyczące zabrania przez Prezesa Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorza Lato biletów na mecze polskiej reprezentacji rozgrywanych podczas Euro 2012.

Oświadczamy, że samowolną i bezprawną decyzją Prezesa Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorza Lato, Podkarpacki Związek Piłki Nożnej został pozbawiony możliwości zakupu jakichkolwiek biletów na Euro 2012, pomimo podjęcia przez Zarząd Polskiego ZPN w dniu 24 stycznia 2012 uchwały w sprawie podziału biletów na Euro 2012, na mocy, której Podkarpackiemu Związkowi Piłki Nożnej przyznano 318 biletów.

Zarząd Pod. ZPN protestuje przeciwko rażącemu dyskryminowaniu Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej przez prezesa Grzegorza Lato, który przecież został prezesem dzięki głosom delegatów z Podkarpacia.  Zwracamy uwagę, że Polski Związek Piłki Nożnej nie jest jego prywatną firmą, a turniej Euro 2012 nie jest jego prywatnym przedsięwzięciem.

W związku z wysoce nagannym postępowaniem Grzegorza Lato, Zarząd Pod. ZPN popiera działania prawne podjęte z inicjatywy Prezesa Kazimierza Grenia, polegające na zawiadomieniu Ministra Sportu i Turystyki Joanny Muchy, prokuratury i CBA, zmierzające do wyjaśnienia tej bulwersującej sprawy i ukarania osób winnych złamania uchwały Zarządu PZPN.

Oświadczamy również, że nie mamy nic wspólnego z powołaniem przez Grzegorza Lato komisji ds. podziału biletów, ani z dystrybucją biletów przez Podkarpacki Urząd Marszałkowski.

               Zarząd                            

Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej      

poniżej podpisy wszystkich członków Zarządu


Stanowisko Zarządu Podkarpackiego ZPN - podpisy wszystkich członków Zarządu

Prezes PZPN                                                                 Rzeszów, 16 maja 2012 r.

Grzegorz Lato

Warszawa

 

             W odpowiedzi na pismo Prezesa PZPN Grzegorza Lato z dnia 15.05.2012r., w imieniu Zarządu Podkarpackiego ZPN, informujemy, że rezygnujemy z oferty przekazania biletów na mecze fazy grupowej reprezentacji Polski, do dyspozycji członków Zarządu naszego Związku.

                Decyzję Prezesa PZPN podjętą w formie Uchwały z dnia 15.05.2012r. nr V/88 uważamy za haniebną i godzącą w powagę zarówno Podkarpackiego ZPN, jak również w osobę Prezesa Kazimierza Grenia.

                Mamy pełną świadomość, że decyzja Prezesa PZPN ma charakter osobisty i wynika z prywatnej niechęci wobec Pana Kazimierza Grenia i jest w swym założeniu i treści ukierunkowana na poniżenie Jego godności, jako Prezesa jednego z Wojewódzkich ZPN, ale również jako człowieka.

                Z przykrością stwierdzamy po raz kolejny, że Prezes PZPN swoje osobiste animozje wobec działaczy piłkarskich w Polsce realizuje poprzez powierzone jemu stanowisko, wykorzystując je do prywatnej walki z osobami o odmiennych programach i poglądach.

                Działania takie są poniżające i nie licują z powagą stanowiska jakie piastuje prezes Grzegorz Lato i w takiej sytuacji winny być uznane za naganne i napiętnowane, gdyż stanowią nieuprawnioną ingerencję w struktury związku wojewódzkiego.

                Członkowie Zarządu Podkarpackiego ZPN w pełni solidaryzują się z Prezesem Kazimierzem Greniem i czują się również obrażeni i poniżeni w/opisanymi działaniami Prezesa Lato – traktując je jako próbę dokonania wewnętrznego zamieszania w Zarządzie Podkarpackiego ZPN i tym samym skłócenia działaczy w naszym Związku.

                Należy nadmienić również, że załączona do pisma PZPN z dnia 15.05.2012r. Uchwała nr V/88 z dnia 15.05.2012r. „w załączniku nr 2 do Uchwały z dnia 24.01.2012r nr I/1 dodaje nowy ust.6” – w sytuacji, gdy załącznikiem nr 2 do Uchwały nr I/1 jest tabela –podział biletów Euro 2012 dla ZPN, nie zawierająca żadnych ustępów, punktów, czy paragrafów.

                W związku z tym należy uznać, że Uchwała nr V/88 jest obarczona błędem i jako taka nie stanowi prawidłowej nowelizacji Uchwały nr I/1 z dnia 24.01.2012r.

                                                                    Z upoważnienia członków

                                                                Zarządu Podkarpackiego ZPN

                                                                       ..    Wiceprezes

                                                                           Marek Hławko

 

Szanowni Państwo! Działacze, właściciele, sponsorzy, zawodnicy, trenerzy, kibice!

Na blisko stuletnią historię piłki w Polsce, złożyły się tysiące wydarzeń, będących wypadkową działań setek tysięcy ludzi. Polskie piłkarstwo miało swoje wzloty i upadki. Przez dziesięciolecia, całe społeczeństwo utożsamiało się ze swoimi idolami z trawiastych boisk. Najnowsza historia przyniosła w tym względzie zupełnie nowe doświadczenia. Blisko trzydzieści lat mija od ostatnich wymiernych sukcesów polskich piłkarzy. Prawdziwy kryzys dotknął nasze piłkarstwo już na przełomie wieków. O ile jeszcze reprezentacja Polski jakoś sobie radziła, to polski ligowy futbol zaczęła drążyć gangrena korupcji. Przez wiele lat rosła skala tego zjawiska i pomimo, że w najwyższych klasach rozgrywkowych podjęto działania ścinające hydrze głowy, dało się zaobserwować inne niepokojące zjawisko. Zjawisko umiejscowione w samym sercu PZPN, a nazwane kolokwialnie przez opinię publiczną „skokiem na kasę”.

Apokalipsą organizacyjno-sportową można już dzisiaj nazwać czteroletnią kadencję z Latą i Kręciną na czele władzy. Ci dwaj panowie, wspomagani z zaplecza przez wąską wprawdzie, ale identycznie myślącą grupę osób, uczyniło sobie z PZPN-u finansowe eldorado, kosztem całego Stowarzyszenia.

Szanowni Państwo!

Pragnę zwrócić uwagę, że za kilka miesięcy kończy się statutowa kadencja tych rządów, a za kilkanaście tygodni zamknie się rozpięty nad tymi pseudo działaczami parasol ochronny z napisem Euro 2012. Nie jest nawet istotne, kto ten parasol kazał rozłożyć i trzymać nad głową prezesa i prawie zwolnionego sekretarza generalnego. Ważne jest natomiast, by Nasze środowisko znalazło dość sił do samooczyszczenia.

Apeluję do Was wszystkich! Chodźmy do boju razem z naszą reprezentacją. Oni niech walczą na boiskach, a my w terenie. Oni niech strzelają bramki dla nas, a my czyśćmy przedpole przed jesiennymi wyborami, także dla ich przyszłości.

Mamy pierwsze symptomy, że tzw. beton w końcu się kruszy. W oficjalnej prasie zaczęto nazywać nas, ludzi uczciwych i zdroworozsądkowych, frakcją reformatorską. Jest nas w całej Polsce coraz więcej. Kogo mamy po drugiej stronie barykady. Obłowionych finansowo kilkanaście osób, posiadających zszarganą opinię w społeczeństwie. Dzięki nim, reprezentację klasyfikowaną wśród krajów piłkarskiego trzeciego świata. Mamy tam twórców afer: orzełkowej, kart kibica, taśm prawdy i kilkudziesięciu innych pomniejszych.

W marcu tego roku frakcja reformatorska na Podkarpaciu pokonała w tajnych wyborach stosunkiem głosów 126:10 zwolenników i popleczników Grzegorza Lato.

Odbieramy coraz więcej sygnałów z okręgów i podokręgów z całej Polski, artykułujących coraz głośniejsze niezadowolenie. Płyną te głosy z województw: mazowieckiego, małopolskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, podlaskiego, łódzkiego i wielu innych. Z nadzieją i radością obserwujemy oficjalną krytykę czteroletnich rządów Laty i spółki w Małopolsce i na Śląsku, czyli w województwach mających sporo głosów na wyborczym Zjeździe PZPN. Kilka dni temu sromotną porażkę w Częstochowskim ZPN poniósł Jan Bzowy, którego osobiście na Zjeździe wyborczym wspierali tacy sprzymierzeńcy Grzegorza Lato, jak Bugdoł, Kula, a nawet sam Hańderek.

Zapewniam, że nie inaczej będzie podczas każdych kolejnych wyborów w okręgowych i wojewódzkich związkach, o ile środowiska wystawią kontrkandydatów dla osób wspieranych przez skompromitowanego prezesa PZPN. Kontrkandydatów dla ludzi, którym słowa „reformy i zmiany” kojarzą się z utratą wpływów, przywilejów, a niekiedy również z odpowiedzialnością.

Szanowni Państwo!

Kolejny ruch należy do Was. Deklaruję pomoc i radę, co już zresztą czyniłem w kilku przypadkach, z dobrym zresztą skutkiem. Zbudujmy wspólnie normalność od fundamentów. Połączmy siły we wspólnej walce, nie z ludźmi, nie z naszymi niejednokrotnie wieloletnimi znajomymi, ale z patologiami, które przez ostatnie lata systematycznie niszczyły piłkarski organizm. Nie kierujmy się poczuciem zemsty, tylko chęcią wprowadzania w życie konstruktywnych zmian.

Zróbmy, to dla dobra całej dyscypliny. Zróbmy to dla przyszłości futbolu w Polsce.

Kazimierz Greń 

Rzeszów, maj 2012 r.

Radni 
Sejmiku Województwa Podkarpackiego


Szanowni Państwo!
Chciałbym Państwa poinformować, jako niezwykle istotną władzę samorządową w województwie, o sprawie, która zbulwersowała wielotysięczną rzeszę mieszkańców Podkarpacia reprezentujących środowisko piłkarskie, w tym także setki tysięcy kibiców. Sprawa dotyczy rozdziału biletów na mecze polskiej reprezentacji podczas Euro 2012, a główną rolę w niej odgrywają Grzegorz Lato i marszałek województwa podkarpackiego Mirosław Karapyta. 
Prawda powoli wyłania się z mgły niedomówień w myśl starej zasady: kłamstwo ma krótkie nóżki, choćby nosiły najwyższą władzę.
Całą tą bulwersującą kilkadziesiąt tysięcy ludzi sprawę można podzielić na kilka etapów.
Pierwszy – 24 stycznia 2012 r. Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznał związkom wojewódzkim bilety na mecze polskiej reprezentacji podczas Euro 2012. Chodzi o trzy mecze w Polsce rozgrywane w Warszawie i Wrocławiu. W uchwale stoi napisane wyraźnie, bez jakichkolwiek niedomówień: Podkarpacki Związek Piłki Nożnej otrzymał 318 biletów dla swoich członków, (114 + 114 + 90) wg. załączonego rozdzielnika.
Drugi – kilka dni później Lato oznajmia pół oficjalnie, że PRZEJMUJE BILETY NALEŻNE PODKARPACKIEMU ZPN DO SWOJEJ DYSPOZYCJI. Łamiąc zapis uchwały, łamie tym samym prawo oraz wszelkie kanony dobrego wychowania, smaku i etyki. Ten postępek można określić mianem przywłaszczenia, co jest wykroczeniem karalnym w myśl zapisów kodeksu karnego.


Przywłaszczenie, jest jednym z przestępstw przeciwko mieniu. 
Typ podstawowy przestępstwa określony jest w art. 284 par. 1 k.k., zgodnie z którym: kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Sprawca przestępstwa zatem przywłaszcza sobie cudzą rzecz lub prawo majątkowe, przez co należy rozumieć bezprawne, z wyłączeniem osoby uprawnionej, rozporządzenie znajdującym się w posiadaniu sprawcy cudzym mieniem ruchomym przez włączenie go do majątku swego lub innej osoby i powiększenie w ten sposób swojego lub innej osoby stanu posiadania.

WARTO WIEDZIEĆ

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 6 stycznia 1978 r., nie wystarczy samo rozporządzenie cudzym mieniem jak własnym, lecz musi temu towarzyszyć zamiar zatrzymania cudzego mienia ruchomego dla siebie lub dla innej osoby, bez żadnego ku temu tytułu, a z takim przypadkiem mamy tutaj do czynienia.

Plan Laty w jego mniemaniu był prosty, ale życie pokazało, że był tylko prostacki. Bilety miały być użyte jako środek do kupienia głosów delegatów podczas wiosennych wyborów do władz w Pod. ZPN. 
Trzeci - Lato udał się do marszałka podkarpackiego Karapyty z propozycją, by 318 biletów zostało rozsprzedane do wybranych, przy pomocy delegowanych do tego urzędników Urzędu Marszałkowskiego.
Czwarty – za przyczyną wieści z drugiej ręki o zakusach na własność Pod. ZPN, napisałem zapytanie do pana marszałka, czy dochodzące informacje o uczestniczeniu Urzędu Marszałkowskiego w handlu przywłaszczonymi biletami są prawdziwe. Otrzymałem odpowiedź negatywną. Pan marszałek zarzekał się w piśmie, że o żadnych biletach nie ma pojęcia. Rzecznik marszałka Bek Wiesław udawał głupiego jeszcze kilka dni temu (artykuł w Gazecie Wyborczej z dnia 4 maja pt.” Lato: Mamy bilety i dajemy, komu chcemy”) .

Piąty - Któż zatem będzie rozprowadzał bilety zawłaszczone na niekorzyść podkarpackiego związku. 
Według jednej ze służalczych Grzegorzowi Lato podkarpackich gazet, miała to uczynić specjalna komisja. Powołał ją samozwańczo i osobiście Lato, choć nie miał ku temu żadnych uprawnień. Oto jej skład:
- Edward Brzostowski – były prezes PZPN, jak podała prasa skazany wyrokiem sądu za fałszowanie faktur,
- Janusz Kowalski – człowiek zatrudniony w magazynie PZPN w Warszawie,
- Jan Domarski – który nie jest członkiem Pod. ZPN, ani nie jest powiązany z działaniami naszego związku w jakikolwiek sposób,
- pracownik delegowany przez Marszałka Województwa Podkarpackiego – (w sytuacji, gdy marszałek województwa kategorycznie zaprzecza, jak zresztą wspomniałem, by miał cokolwiek wspólnego z tym przywłaszczeniem), a został nim z-ca dyrektora jednego z departamentów Marek Kamiński i to jego rękoma dokonuje się całe dzieło sprzedaży.
- Marek Hławko – wiceprezes Pod. ZPN, - który nic nie wiedział o powołaniu go do jakiejkolwiek komisji przez Grzegorza Lato, i oświadczył, że nie zamierza brać udziału w pracach komisji nie mającej umocowania w prawie, czyli nielegalnym tworze powołanym przez łamiącego prawo prezesa PZPN, która wprowadzać będzie w obieg przywłaszczone bilety.
Szósty: Jak dowiadujemy się jednak z artykułu w Gazecie Wyborczej marszałek Karapyta z PSL w zamian za pomoc w sprzedaży przywłaszczonych biletów, dostaje ponoć od Laty do dyspozycji 100 biletów ekstra na mecze Euro rozgrywane w Polsce. 
Jakie z tego można wyciągnąć wnioski. 
Na bazie informacji ze służebnej Lacie gazety dowiadujemy się, że bilety mają ponoć trafić do 106 klubów III, IV, i V ligi. Wniosek jest prosty. Samozwańcza komisja podzieliła ludzi podkarpackiej piłki na lepszych i gorszych, sprzedając bilety do wybranych klubów. Kluczem miała być (o zgrozo) wielkość kosztów ponoszonych przez kluby. Jakich kosztów i na co, tego już nie zdołaliśmy się dowiedzieć. Ktoś zapomniał, że Podkarpacki ZPN liczy klubów ponad 600. Karapyta z PSL uważa, że tych pominiętych 500 klubów nie ma znaczenia, że ludzie tam działający to powietrze. Nie zauważa także blisko 300 działaczy pracujących społecznie poza klubami w strukturach Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. 
Nie wolno zapominać, że setki tysięcy kibiców logowało się na odpowiednich stronach wierząc w szczęście, iż uda im się wylosować możliwość nabycia biletów.
Lato i Karapyta mają inny pogląd na etykę w sporcie. Oni oferują jeden drugiemu coś, do czego mają dostęp, w zamian za oczekiwane korzyści, mając w dalekim poważaniu tysiące ludzi, dla których Euro w Polsce jest być może jedyną okazją, by wziąć udział osobiście w imprezie sportowej tej skali i rangi. 
Karapyta, nie wiem czy jako Mirek, czy jako Marszałek, czy jako działacz partyjny (pewnie jedno, drugie i trzecie), postanowił wejść w układ z Grzegorzem Lato, którego wypowiedzi o bańkach (czyt. milionach) procentach i innych tego typu „sympatycznych rzeczach”, trafiły niedawno do wiedzy opinii publicznej. Postawa godna podziwu. 
Dawno nie było tak złych relacji pomiędzy niezależnymi stowarzyszeniami sportowymi, a ścisłą władzą samorządową. Początek pogorszenia relacji dał się zauważyć już w czasie wyborów do władz w Podkarpackiej Federacji Sportu i Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, gdzie za przyzwoleniem marszałka Mirosława Karapyty próbowano dokonać swoistej ingerencji politycznej. To niedopuszczalne.
Po raz kolejny Podkarpacie w niechlubny sposób zaistniało na sportowo-politycznej scenie.
Podejrzewam, że ludzie sportu, kibice, wyborcy podziękują kiedyś zatroskanemu o ich potrzeby „działaczowi” piłkarskiemu Lacie, podziękują marszałkowi z PSL Karapycie, o ile wcześniej kilka pytań i kilka wniosków nie wyciągnie z ich działalności np. prokuratura.
Lato wyróżnił w skali kraju tylko jednego wojewódzkiego marszałka (za jego przyzwoleniem zresztą) i ukarał działaczy piłkarskich tylko w jednym województwie (bez przyzwolenia zresztą). 
Piszę do Państwa ten list, żywiąc głęboką nadzieję, że nie wszyscy radni sejmiku wojewódzkiego mają podobny pogląd na współdziałanie i sprawiedliwość społeczną jak osoby wymienione w tym liście.
Wnioski z powyższej sprawie pozostawiam Państwu.
Z wyrazami szacunku i sportowym pozdrowieniem

Prezes 
Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej

Kazimierz Greń

  

W rozegranym w dniu 09.05.2012r. w finale Pucharu Polski Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu zwyciężyła drużyna Piast Tuczempy. Gospodarze zawodów pokonali drużynę Sokół Sieniawa 2-0 i awansowali do półfinału Pucharu Polski Szczebla Wojewódzkiego, w którym zmierzą się ze zwycięzcą finału Pucharu Polski Podokręgu Stalowa Wola.

jaroslaw puchar polski 2

jaroslaw- puchar polski

Akademia Młodych Orłów

amo rzeszow

amo debica