Mieczysław Golba Prezesem Podkarpackiego ZPN na VI kadencję
Dotychczasowy Prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, Mieczysław Golba został wybrany na kolejną kadencję. Był jedynym kandydatem na to stanowisko. 138 delegatów Walnego Zebrania Podkarpackiego ZPN, które odbyło się w sobotę, 18 lipca w Hotelu „Łańcut” wybrało również nowy Zarząd Stowarzyszenia oraz członków Komisji Rewizyjnej na lata 2020 – 2024.
Podkarpacki ZPN podsumował kadencję
W poniedziałek (13.07) odbyło się ostatnie posiedzenie Zarządu V kadencji. Był to również czas na podsumowanie minionych czterech lat pod rządami Prezesa Mieczysława Golby. Złożono również podziękowania za pracę na rzecz podkarpackiej piłki na ręce przewodniczących Wydziałów i Komisji dla działaczy Podkarpackiego ZPN.
Oświadczenie
Oświadczenie w sprawie rozpowszechniania przez media nieprawdziwych informacji dotyczących rzekomego przeszukania siedziby Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

XX Edycja Turnieju ZPNS

tymbark logo

Podokręgi

rzeszow

wola

debica

Okręgi

okrosno

jaroslaw

 

PZPN ma 100 lat!

logo

Wydział Szkolenia

 szkola

Różne

 

futsal

7285 mini 3
 wyniki

Obsada sędziowska

obsada

zmiany badania

Walne Zebranie 18.07.2020 r.

walne

Ubezpieczenie

kahlenberg banner 1344x327px 02

mailing promocja NNW PZU 10zl

Nowe zasady ustalania ekwiwalentu / KALKULATOR EKWIWALENTU

 

ważny komunikat

RODO

rodo

Komunikaty

komunikaty zarzadu zpn

gier

komunikaty wydziału dyscypliny

klubowych

trenerskich

sedziowskich

bezpieczenstwo

Do pobrania

dokumenty rej zaw

pozostale

statut i regulaminy

oferta

DSC 0714

W drugim spotkaniu Turnieju Finałowego krajowych rozgrywek UEFA Regions Cup Podkarpacki ZPN zremisował bezbramkowo z Dolnośląskim ZPN i wciąż zachowuje szanse na końcowy tryumf. Ostateczne decyzje zapadną w niedzielę podczas ostatniego dnia zmagań. W drugim meczu Kujawsko – Pomorski ZPN rozgromił Mazowiecki ZPN 9:0.

 Zespół Dariusza Jęczkowskiego i Michała Szymczaka po wygranej 1:0 z Mazowieckim ZPN tym razem zaczął w lekko zmienionym składzie. Trenerzy zrobili trzy roszady w wyjściowej „11”.

Dolnośląskie to aktualny mistrz Europy amatorów i faworyt zmagań, ale nasza drużyna zagrała bez respektu.

Emocje były duże, bo sędzia nas skrzywdził. W 94. minucie Pawlak znalazł się sam na sam z bramkarzem, a liniowy podniósł spalonego. To było na wysokości naszej ławki i zgodnie twierdzimy, że to był błąd. Nie wiem, czy Sebastian wykorzystałby tę sytuację, ale nie była to jedyna kontrowersyjna decyzja arbitra w tym meczu

– opowiadał trener Dariusz Jęczkowski. Jego asystent Michał Szymczak ostro reagował i nie dotrwał końca meczu na ławce.

- Mateusz Padiasek dostał kartkę za blokowanie bramkarza i w niedzielę nie będzie mógł zagrać. W takiej samej sytuacji rywali nawet nie ostrzegł. Generalnie nie konsekwentny, nawet z zagraniami piłki ręką. Rozbijały nas jego decyzje. To o tyle dziwne, że wczoraj ten sam sędzia super prowadził mecz, miał świetny kontakt z piłkarzami – podkreślał trener.

Z gry nasza drużyna miała więcej. - Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas. Żałujemy, że nie udało się nam wykorzystać żadnej z kilku dogodnych sytuacji. Tymczasem rywal nawet nam nie zagroził – dodawał Jęczkowski.

DSC 0736

Najbliżej celu był Sebastian Padiasek, który po rogu główkował w słupek. Dodatkowo Raba po akcji Daniela próbował przekładać piłkę na drugą nogę i obrońcy wybili ją na róg, nie udało się też wykorzystać złego wybicia bramkarza rywali.

- Kilka kontuzji sprawiło, że musieliśmy reagować zmianami, niekoniecznie planowanymi. Już do przerwy uraz kolana miał Wołodymir Chorolskij, potem Michał Daniel skręcił staw skokowy, a Sebastian Padiasek naciągnął pachwinę. Musieliśmy kombinować, obrona uległa największym zmianom, ale na boisku nie wyglądaliśmy gorzej. Rywal miał sytuacje tylko po stałych fragmentach gry, ale nie było to wielkie zagrożenie. U nas Dawid Pałys-Rydzik nieco za długo zwlekał ze strzałem i tyle – podkreśla trener naszej ekipy.

Przy remisie strzela się karne, które liczą się dopiero przy identycznym bilansie punktów i goli w końcowej tabeli. Dla naszej ekipy strzelali je: Pawlak, M. Padiasek, Lis i Krzanowski, ale Broda w 4. serii nie trafił w bramkę i dolnośląskie zwyciężyło 5:4.

W sobotę w turnieju jest dzień przerwy, w niedzielę nasz zespół zagra z Kujawsko-Pomorskim ZPN, który wygrał 9:0 z Mazowieckim i objął prowadzenie w tabeli. – Regulamin jest dość skomplikowany i jeszcze to wszystko będziemy dokładnie liczyć. Chyba tylko zwycięstwo daje nam złoty medal bo raczej trudno założyć, że rozbite Mazowsze urwie punkty Dolnemu Śląskowi– podkreśla Sławomir Ferenc, kierownik naszej ekipy i rzecznik prasowy Podk. ZPN.

- Teraz dużo w rękach naszego masera i odnowy biologicznej. Mamy jednego zawodnika wykluczonego za kartki, Daniel też raczej już nie zagra, bo obrzęk narasta. Ale może Wołodymira Chorolskija i Sebastiana Padiaska uda się postawić na nogi – kończy Jęczkowski.

Waldemar Mazgaj – nowiny24.pl

Akademia Młodych Orłów

amo rzeszow

amo debica